Pola Śmierci i dom mordercy, czyli co chcą zwiedzać turyści
Dodane przez Jagoda dnia Październik 18 2013 10:58:43
Walka o turystów trwa. Wiele miejsc i regionów kieruje się ku coraz bardziej niszowym grupom klientów.

Pomysły na zainteresowanie turystów ofertą danej gminy bądź regionu bywają różne. Samorządowcy prześcigają się w propozycjach nowych ścieżek tematycznych czy szlaków łączących najważniejsze zabytki. Ciekawą alternatywą okazują się też okazjonalne festiwale, imprezy tematyczne i lokalne święta. Niezmienne jest jedno - przygotowana propozycja musi być oryginalna, autorska i odpowiednio wypromowana.

Tanatoturystyka nie jest dziś już niczym nowym. Odwiedzanie miejsc kojarzących się lub wiążących ze śmiercią ma swoich zwolenników. Na świecie do czołowych destynacji tego typu należy między innymi Pearl Harbour. Zatopiony w 1941 przez Japończyków statek USS Arizona, stał się miejscem śmierci wielu marynarzy. Nie zmienia to jednak faktu, że promowany jako atrakcja turystyczna, przyciąga blisko 1,5 mln turystów rocznie.

Podobnie popularne miejsce odnaleźć można w Kambodży. Tam niezwykłym wręcz zainteresowaniem podróżników cieszy się Muzeum Ludobójstwa i Pole Śmierci zlokalizowane w Tuol Sleng. Historia miejsca związana jest z Czerwonymi Khmerami i dokonanymi przez nich zbrodniami na ludności. Z pośród ogromnej liczby ponurych eksponatów wskazać można choćby mapę Kambodży, wykonaną z ludzkich kości. Jeszcze do 2002 roku okazywano ją odwiedzającym.

Podobnych przykładów można szukać także w Europie. Do najbardziej znanych miejsc należy paryski wiadukt, gdzie zginęła księżna Diana. W Anglii natomiast zdarzają się turyści, którzy zapuszczają się do Wschodniego Londynu tylko po to, aby przespacerować się po okolicach, gdzie na swoje ofiary zaczajał się Kuba Rozpruwacz.

Włodarze polskich miast nie chcą pozostawać w tyle za światową modą. Na przeciw nietypowym oczekiwaniom turystów wyszły między innymi władze Gałkówka, niewielkiej miejscowości w powiecie łódzkim. Sposób na promocję regonu jest prosty. Na oficjalnej stronie internetowej zamieszczone zostały informacje dotyczące niejakiego Stanisława Modzelewskiego. Wśród lokalnej społeczności zyskał on przydomek Wampirówek po tym jak w latach pięćdziesiątych XX w. dopuścił się serii okrutnych zabójstw. Jednocześnie, w serwisie wśród atrakcji polecanych do zwiedzenia znaleźć można pomnik kobiety, będącej jedną z ofiar zwyrodnialca.

Podróże do miejsc związanych ze śmiercią cieszą się i będą się cieszyły popularnością. Promowanie takich destynacji może rzeczywiście przekuwać się na ich większą popularność wśród turystów. Ważne jednak, by nie zatracić przy tym dobrego smaku.

http://www.tur-info.pl